Artykuł sponsorowany

Jak magazyn buforowy porządkuje import z Hiszpanii, gdy dostawy nie jadą pełnym ładunkiem

Jak magazyn buforowy porządkuje import z Hiszpanii, gdy dostawy nie jadą pełnym ładunkiem

Importer towarów z Półwyspu Iberyjskiego rzadko opiera swój łańcuch dostaw na tylko jednym partnerze biznesowym. Kiedy z różnych regionów Hiszpanii zjeżdża kilka niezależnych partii ładunku, pojawia się wyzwanie organizacyjne. Poszczególne dostawy drobnicowe docierają do kraju w bardzo nieregularnych terminach. Bez odpowiednio zaplanowanego punktu buforowego towar musi bezczynnie czekać na placu przeładunkowym albo blokuje naczepy, co dezorganizuje kolejne zaplanowane trasy. W takiej sytuacji przedsiębiorstwa importujące szukają elastycznej przestrzeni, gdzie ładunek bezpiecznie przeczeka do momentu skompletowania całego większego zamówienia. Właściwe zaplanowanie krótkoterminowego postoju zapobiega przestojom linii produkcyjnych oraz kosztownym przerwom w zatowarowaniu hal sklepowych.

Ciąg operacyjny przy transporcie drogowym do Polski

Proces przemieszczenia ładunku rozpoczyna się już u nadawcy, gdzie spedytor szczegółowo planuje trasę dla poszczególnych palet. W przypadku mniejszych wolumenów towarowych organizowany jest przewóz częściowy, co oznacza konieczność łączenia produktów od kilku różnych klientów w jednym pojeździe. Trasa pokonywana z południa Europy obejmuje wtedy regularne postoje i przeładunki na terminalach, a całkowity czas przejazdu często wynosi od czterech do siedmiu dni. Gdy ładunek ostatecznie przekracza polską granicę, nierzadko trafia bezpośrednio do obiektu pełniącego funkcję przystanku tymczasowego.

Krótkoterminowe składowanie stabilizuje przepływ dóbr i wyrównuje widoczne różnice w tempie pracy poszczególnych przewoźników. Taki punkt zatrzymania jest znacznie częściej wykorzystywany przy przesyłkach częściowych niż przy transportach realizowanych w systemie całopojazdowym. Pełna naczepa zazwyczaj wyrusza od jednego producenta i jedzie bezpośrednio do miejsca docelowego, zdecydowanie minimalizując ryzyko ewentualnych opóźnień. Z kolei obsługa wielu mniejszych partii asortymentu sprawia, że paczki zjeżdżają się do kraju etapami. Magazyn buforowy umożliwia skompletowanie całego zestawu, zanim wyruszy on w ostatni etap podróży prosto do ostatecznego odbiorcy.

Wpływ specyfiki towaru na organizację postoju

Decyzja o tym, jak długo dany asortyment może czekać w punkcie przeładunkowym, zależy głównie od jego fizycznych właściwości. Importowana żywność charakteryzuje się bardzo niską tolerancją na przedłużające się postoje. Wymaga ona ścisłej kontroli temperatury w specjalistycznych chłodniach, a krótki termin przydatności sprawia, że towar musi wyjechać z rampy zaledwie w ciągu kilku dni. Z kolei materiały budowlane, takie jak popularna hiszpańska ceramika, potrzebują zupełnie innej infrastruktury. Wystarczy im zadaszone i suche miejsce na podkładach, jednak przepisy wymuszają zachowanie 75 centymetrów odstępu między paletami a ścianami obiektu. Produkty przemysłowe mogą leżeć najdłużej, pod warunkiem ich bezwzględnej ochrony przed niszczącą wilgocią.

Obsługa tak zróżnicowanych grup asortymentowych wymaga bardzo elastycznego zaplecza infrastrukturalnego. Firma logistyczna Norex Dominik Skrzypczak, mająca swoją bazę w Mórkowie koło Leszna, wykorzystuje własne obiekty zarówno w Polsce, jak i w ośrodkach hiszpańskich, w tym w Barcelonie oraz Walencji. Posiadanie punktów konsolidacyjnych na obu krańcach europejskiej trasy zauważalnie upraszcza zarządzanie całym przepływem ładunków. Dobrze zorganizowany transport i magazynowanie hiszpania pozwala wstępnie pogrupować palety jeszcze przed ostatecznym opuszczeniem terytorium państwa nadawcy. Połączenie dużej floty pojazdów z własnym zapleczem sprawia, że drobnica jest przetrzymywana w dobrych warunkach aż do gotowości odbiorcy.

Zasadność wykorzystania przystanków buforowych ostatecznie sprowadza się do rytmu dostaw narzuconego przez samego importera. Kiedy polskie przedsiębiorstwo zamawia niewielkie partie asortymentu w nieregularnych odstępach czasu, przystanek na trasie staje się warunkiem utrzymania ciągłości zapasów. Pozwala to na płynne reagowanie na rynkowe zapotrzebowanie bez konieczności długoterminowego wynajmowania ogromnych hal na własny użytek. Jeśli jednak skala działalności rośnie i odbiorca jest w stanie jednorazowo przyjąć pełną naczepę, model bezpośredni okazuje się z reguły znacznie szybszy. Zbudowanie optymalnie działającego mechanizmu wymaga dokładnego przeanalizowania częstotliwości importu oraz realnych możliwości operacyjnych firmy docelowej.